Licznik:

Dzisiaj: 291

Razem: 6039175

Polecamy państwu kilka nowych, ciekawych pozycji książkowych, które znalazły się na półkach naszej biblioteki


Zbliża się długi weekend majowy i dla tych, którzy lubią czytać mamy kilka propozycji książkowych dostępnych w naszej bibliotece.

Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa autorka książek historycznych dla dorosłych a także znanej serii dla dzieci Kocham Polskę tym razem napisała fascynującą opowieść o bohaterach    antykomunistycznego podziemia zatytułowaną  „Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie” Jest to opowieść o 33 dowódcach i ich żołnierzach ściganych, więzionych i mordowanych przez władze komunistyczne. Autorka opowiada o dramatycznych losach tych ludzi i ich rodzin, niezwykłej odwadze, walce o suwerenne państwo, żołnierski honor i prawo do normalnego życia. Niezwykle popularny serial o Annie German spowodował wielkie zainteresowanie nie tylko piosenkami zmarłej w 1982 roku piosenkarki, ale również jej życiem. W trzydziestą rocznicę śmierci wznowiona została, niegdyś bardzo popularna, jej książka zatytułowana „Wróć do Sorrento ?”, którą napisała podczas rekonwalescencji po przebytym wypadku. Białemu Aniołowi poświecona jest również książka Marioli Pryzwan p.t. „Anna German o sobie”

Biografka, wielbicielka talentu piosenkarki pozbierała wypowiedzi z audycji radiowych, prasy rosyjskiej, polskiej i włoskiej, dzięki czemu poznajemy wiele szczegółów z życia prywatnego, okresu studiów, sukcesów festiwalowych, tragicznego wypadku i powrotu na estradę słynnej piosenkarki.

Natomiast młodemu pokoleniu czytającemu literaturę science fiction polecam wielokrotnie nagrodzoną i wznowioną w 2011 roku powieść Orsona Scotta Carda „Gra Endera”. Autor pokazuje nasza planetę w chwili śmiertelnego zagrożenia nadciągającego z kosmosu. Jedyną szansą dla ziemi jest sześcioletni chłopiec niezwykły geniusz wojskowy. Młody bohater trafia do szkoły wojskowej, która ma uczynić z niego doskonałego dowódcę. Card, który lubi Polskę i Polaków sprawił miłośnikom swojej literatury wielką niespodziankę obdarowując głównego bohatera przodkami z Polski. Dlatego też w wydaniu polskim książki z 2011 roku znajdujemy prequel do całego cyklu o Enderze zatytułowany „Chłopiec z Polski” . W bieżącym roku ma się pojawić ekranizacja tej powieści.

                                                       

                                                       

Marek Koprowski, Kresy we krwi, Warszawa 2011

Marek Goprowski, podróżnik, dziennikarz, szczególnie zainteresowany Wschodem, odbył ponad dwieście podróży na tereny dawnych polskich Kresów, których efektem jest szereg książek, między innymi: Przez stepy Kazachstanu, Po obu stronach Uralu, Za Bajkałem, Podolskie klejnoty. Książka Kresy we krwi opisuje losy Polaków pozostawionych po Trakcie Ryskim na Ukrainie, za Zbruczem. Zostali oni skazani na eksterminację i wynarodowienie. Ukazuje ogromną rolę Kościoła katolickiego, dzięki któremu mogli przetrwać okrutne lata stalinowskiego terroru, a dziś przeżywać czas odrodzenia. Poznajemy sylwetki niezwykłych postaci, kapłanów bohaterów, „którzy z heroizmem znosząc rozmaite szykany i udręki trwali na posterunku ze swoim ludem”. Autor opisuje między innymi wspólnoty katolickie w Gródku Podolskim, Chmielnickim, Barze, Latyczowie, Murafie, Szarogrodzie.

Gdy odrodziła się Rzeczpospolita, a także diecezja kamieniecka, mieszkańcy Gródka mieli nadzieję, że ich miasteczko zostanie do niej włączone. Wielu z nich wstąpiło do polskiego wojska. Granica jednak została ustalona na Zbruczu, dwadzieścia kilometrów od Gródka.Byli i tacy, co chwytali za broń. Aż do 1926 roku działała w rejonie miasteczka partia Michała Dobrogorskiego. – Był to szwagier mojej babci Franciszki Czarnieckiej – mówi artysta malarz Stanisław Gumieniuk – Skupił on wokół siebie kilkudziesięciu ludzi, napadał na posterunki milicji, bronił ludzi przed rekwizycjami, likwidował bolszewickich aktywistów. W 1926 roku jego oddział został rozbity. On sam zginął w zasadzce. Bolszewicy mogli bez przeszkód przystąpić do umacniania swej władzy. Władze bolszewickie wzięły na celownik księży pracujących w gródeckiej parafii. Pierwszym z nich, który omal nie zapłacił głową za stawianie im oporu, był ks. Józef Sadowisk. (…) Gdy w 1921 roku bolszewicy umocnili swą władzę i upaństwowili ziemie kościelną, ks. Sadowisk zagroził klątwą kościelną tym, którzy odważą się ją zajmować. Nikt oczywiście ziemi nie ruszył. CZEKA aresztowało księdza podczas nabożeństwa, ale nie przewidziało, jaka będzie reakcja wiernych. Zaczęto bić w dzwony. Zbiegło się kilka tysięcy osób. Czekiści zaczęli strzelać w powietrze i zagrozili, że otworzą ogień do tłumu. Ten jednak gróźb się nie wystraszył i zażądał zwolnienia kapłana. Bojąc się reakcji wiernych, funkcjonariusze księdza wypuścili. Nocą dwaj parafianie – Liczniarawski i Koługa – wywieźli księdza nad polską granicę, którą przekroczył i w ten sposób ocalił swoje życie. Oni sami zostali aresztowani i rozstrzelani.

Fragment książki

Świat musi mieć sens – przerwana rozmowa arcybiskupa Józefa Życińskiego i Aleksandry Klich, Warszawa 2012

Książka jest zapisem rozmów prowadzonych przez Aleksandrę Klich z arcybiskupem Józefem Życińskim przez dwa lata. Na ostatnią rozmowę umówiona była autorka na 17 lutego 2011 roku, niestety ks. Arcybiskup zmarł 10 lutego. W rozmowach poruszane były różne, niejednokrotnie trudne tematy. Rozmawiano o sprawach wiary, feminizmie, in vitro, kontaktach z SB, przyjaźni i wielu innych kwestiach. Ksiądz Arcybiskup nie unikał żadnego zagadnienia, dlatego też rozmowy są ciekawe a nawet fascynujące. Jest to książka, którą warto mieć obok siebie, pod ręką, by w każdej chwili sięgnąć do niej i przypomnieć sobie odpowiedni fragment lub rozwiać wątpliwości. We wstępie autorka pisze: Chciałam zrobić wywiad z arcybiskupem Józefem Życińskim o tym, dlaczego Kościół sobie nie radzi ze współczesnym światem; „Ja sobie radzę, pani sobie radzi, a to my jesteśmy Kościołem – usłyszałam przez telefon. – Ale proszę przyjechać, pospieramy się”. Wtedy uświadomiłam sobie w co się wpakowałam. Umówiłam się na wywiad z człowiekiem, o  którym Joseph Ratzinger powiedział do Jana Pawła II: „To jest ktoś”. Profesor filozofii przyrody, autor kilkudziesięciu książek i niezliczonych artykułów. Naukowiec, teolog, filozof, eseista. Wykładowca w Berkeley, Oxfordzie, Catholic University of America w Waszyngtonie, Australia Catholic University w Sydney, Współautor (z Michałem Hellenem) „Wszechświata i filozofii” i „Drogi myślących” – książek, którymi zaczytywaliśmy się pod koniec lat 80., znajdując w nich to, czego nie było w topornej szarej PRL-owskiej rzeczywistości: wolność myślenia, wyobraźnię, powiew wielkiego świata , sens życia. I ten właśnie człowiek zapowiada, że się pospieramy.

Nie mógł Bóg nas tak stworzyć, byśmy nie cierpieli?

Sam sobie zadaje to pytanie, zajmując się na przykład naukowo ewolucją. Dlatego Bóg nie stworzył nas bez konfliktów, wojen, chorób? O co chodziło Wszechmocnemu?

O co?

A jaka była alternatywa? Zamiast ludzkiej cywilizacji i wielkich dzieł sztuki mielibyśmy cywilizację osobników nonszalancko żujących gumę, dla których wartości

w najlepszym przypadku nic nie znaczą, a w najgorszym – przeszkadzają więc trzeba je zlikwidować. Gdy pytam studentów, czy wolą obecny wariant ewolucji, czy ten w którym rządzi rozradowany antropoid, odpowiadają: „Pozostajemy u siebie, gramy dalej”.

Sztuka jest możliwa dzięki cierpieniu?

Nie tylko. Dzięki odwadze i wyobraźni. Ale rola cierpienia jest ogromna. Bez niego nie byłoby nas i naszej cywilizacji.

Skoro na ziemi musimy cierpieć, to może przynajmniej piekło będzie puste?

Jasne, że gdyby Chrystus skazywał nas na piekło, to byłby to inny Chrystus niż mój Bóg miłości. Dla mnie piękno chrześcijaństwa polega na tym, że na ziemi przegrywamy z Barabaszami, a potem układ się zmienia. Jestem głęboko przekonany, że misja Chrystusa zmierza do tego, iż niebo będzie przepełnione, a piekło będzie świeciło pustkami.

                                                                              Fragment jednej  z rozmów

 


Najnowsza powieść Wacława Holewińskiego „Opowiem ci o wolności” osnuta jest na autentycznych losach dwóch kobiet: Marii Nachtman i Walentyny Stempkowskiej, konspiratorek Narodowych Sił Zbrojnych. Jest to historia rzadko opisywanych w literaturze „żołnierzy wyklętych”. Ukazuje młode dziewczyny – bohaterki, które bezgraniczna wierność ideałom i ojczyźnie prowadziła przez obóz koncentracyjny w Ravensbruck, katowanie UB i ciężkie więzienie dla wrogów władzy ludowej. „Bez ich poświęcenia, odwagi, samozaparcia, determinacji, żmudnej konspiracyjnej roboty podziemie nie byłoby w stanie przetrwać aż tylu lat. Wszyscy jesteśmy im winni najwyższy podziw. Jak by nie zabrzmiało to patetycznie – bez nich Polska byłaby inna” – pisze w zakończeniu autor.

                                                                                               Teresa Kułakowska

Niezwykłe losy przedstawicieli polskich rodów przed II wojną światową, jej wybuch i czasy powojenne ukazuje Anna z Reyów Konstantowa Potocka we wspomnieniach zatytułowanych „Przez góry doliny…”

  Urodzona w 1925 roku w Wilanowie jako dziecko Stanisława Reya i Jadwigi z Branickich wychowana została w religijnych i patriotycznych tradycjach. W swej książce wspomina  wspaniałe bale, polowania i zwyczaje panujące wówczas na zamkach i dworach. Pokazuje również koniec tego wspaniałego świata , któremu kres przyniósł wybuch II wojny światowej. W końcu następuje emigracja do Francji gdzie autorka zamieszkuje w zamku Montresor- posiadłości swojej matki. Tam poślubia Konstantego Potockiego i wraz z nim wyjeżdża na długie lata do RPA skąd ostatecznie powraca do Francji.

Wieczna tęsknota pielęgnowana w sercach Kresowiaków przemawia z książki Teresy Siedlar-Kołyszko zatytułowanej „Przecież tu Polska kiedyś była…” Piąta z kolei pozycja książkowa tej autorki zawiera reportaże i portrety Kresowiaków, którzy- gdziekolwiek by ich losy rzuciły- pozostają wierni swojej utraconej Ojczyźnie., Drohobycz, Gródek, Lwów, Kamieniec Podolski, Czerniowce to tylko niektóre miejscowości wspominane przez bohaterów reportaży.

 

 

Najnowsza powieść autora „Doliny nicości” Bronisława Wildsteina „Ukryty” mówi o zmaganiach o prawdę. Jest to gorzka rozprawa o sponiewieranym społeczeństwie, ogłupionym i zmęczonym kłamstwami i matactwami. Nie jest to zwykły kryminał , w którym czekamy na rozwiązanie zagadki trzech śmierci, jest to powieść wielowymiarowa mierząca się z aktualną sytuacją polityczną obnażającą mechanizmy III RP.

 

Zupełnie inny klimat odnajdujemy w kolejnej bardzo ciekawej książce o Włoszech. Poznać ten kraj i jego mieszkańców możemy zagłębiając się w lekturę książki „Sekrety włoskiej kuchni”

  Tajniki przyrządzania potraw w połączeniu z tradycjami i kulturą poszczególnych regionów pokazuje nam Rosjanka  Elena Kostioukovitch  tłumaczka, eseistka, promotorka kultury rosyjskiej na Zachodzie mieszkająca od dwudziestu lat w słonecznej Italii, kraju, w którym kuchnię podniesiono do rangi sztuki .. Wstęp do tej niezwykłej książki napisał  Umberto Eco. Jak sam przyznał …„Być może we Włoszech bardziej niż gdzie indziej poznanie kuchni oznacza poznanie duszy mieszkańców kraju”.