„Koziołek, krwawy kisiel i mroczny artykuł”
„Pracownicy Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej przeżyli chwile grozy, gdy we środę 29.11.2013r. w godzinach południowych pojawiła się grupa antyterrorystów z Gimnazjum w Zagórzu, a dokładnie młodzi z klasy sir J. Hryszko, klasa Ic. Grupa został szybko przywołana do porządku przez gen. Krzysztofa Koziołka. Krótkie pertraktacje pani dyrektor A. Brągiel pozwoliły na przeprowadzenie warsztatów dziennikarskich pod hasłem „Jak jednym słowem uzbroić bombę językową?” ” To fragment pracy jednego z uczniów, który wziął sobie głęboko do serca wskazówki p. K. Koziołka.
„To były bombowe warsztaty dziennikarskie, zdobyliśmy ekstra wiedzę o pisaniu wybuchowych artykułów. Zajęcia polegały na różnego rodzaju zabawach słownych, na wyszukiwaniu błędów w programach telewizyjnych, czy wymyśleniu tytułu dla artykułu o naszych warsztatach. Okazało się, że nawet takie popularne stacje telewizyjne jak TVPi NFO czy TVN24 niestety popełniają błędy językowe, a co dopiero my?! Wszystkim bardzo podobała się forma pozaszkolnej nauki j. polskiego.
Panu Krzysztofowi udało się wciągnąć nas w fascynujący świat dziennikarstwa i literatury tak bardzo, że nie mieliśmy ochoty wracać do szkoły. Co jednak najbardziej nas bawiło? Kisiel, który znajdował się tajemniczym termosie pana Koziołka. Muszę przyznać, że był to temat numer jeden w drodze powrotnej. Na sto procent spotkanie z K. Koziołkiem pozostanie w naszej pamięci.
Tak wspominał zajęcia Kuba.
„ Podział na grupy podniósł nam adrenalinę, co to będzie?, czyżby szkolne pytanko? Otóż nie! Pierwsza grupa pracowała nad opisem zdjęć druga słuchała ich opowieści i przekazywała informacje trzeciej. Chyba nie trudno się domyśleć jaki był efekt końcowy. Dużo śmiechu i zabawy. Ważna informacja dotyczyła wyrazów wybuchowych, czyli tych. które mają po spółgłosce drżące „R”. To właśnie takie wyrazy powinny wystąpić w tytule artykułu. Już dobrze wiemy jak powinie wyglądać wstęp, czyli 2,3 zdania wyjaśniające nagłówek. Ważne jest również to żeby nie narzucać czytelnikowi swojej opinii, ponieważ myślący tego nie lubią. A na koniec autografik i zdjęcie. Było SUPER!!!
To opinia Sebastiana.






































































































































































